Milionowa inwestycja kolejowa w Choszcznie bez udogodnień dla podróżnych

W dniu 29 października 2020 roku mija miesiąc od otwarcia i oddania do eksploatacji peronu numer dwa na stacji w Choszcznie. Przez cały czas prowadzone są jeszcze prace budowlane na otwartym peronie numer dwa przy wiacie peronowej. Wybudowano długi na 300 metrów peron i szeroki na 11 metrów ale bez wind, pytanie dla kogo i po co? Ministerstwo Infrastruktury w Warszawie udzieliło odpowiedzi dla Stowarzyszenia Miłośników Kolei „Semafor”, że  nowe perony w Choszcznie przy  przejściach podziemnych nie zostaną wyposażone w windy dla osób  niepełnosprawnych, seniorów  oraz osób o ograniczonej możliwości poruszania się. Zaproponowaliśmy budowę drugiego tunelu z szybami windowymi w miejscu zdemontowanej starej kładki przejścia dla pieszych nad torami , chociaż z peronu numer jeden na peron numer dwa , propozycja nie została uwzględniona i nie przyjęto jej do realizacji nawet w późniejszym terminie. Dobrą wiadomością jest to , że rozważą możliwość zadaszenia pochylni dla osób niepełnosprawnych, które też nie miały być zadaszone  bo nie zaplanowano tego w projekcie. Jednak 100 % pewności, że pochylnie zostaną zadaszone nie ma.  Na nowych peronach w Choszcznie nie będzie założonych też wyświetlaczy informujących o przyjeździe,  odjeździe  czy ilości opóźnieniu pociągów. Na peronach będą założone tylko  po dwa infokioski  informujące o rozkładzie jazdy, które będą mało czytelne podczas opadów deszczu  głównie jesienią ponieważ będą zaparowane z powodu mgły w związku ze złą ich lokalizacją bo będą ustawione poza wiatą. Na wysokich i długich peronach hulał będzie wiatr a podróżni nie będą mogli się schronić w wiatrołapach pod wiatami bo inwestor  ich nie zaplanował. Komu ma służyć taka nieprzemyślana inwestycja ,na którą wydano miliony a ona nie poprawiła w żaden sposób warunków podróżnym korzystającym z usług przewoźników kolejowych. Koleje DB w Niemczech bardzo dbają o swoich seniorów i niepełnosprawnych ponieważ windy montują nawet w małych miejscowościach  i na wsi. Czas najwyższy aby Ministerstwo Infrastruktury w Warszawie brało przykład od naszego niemieckiego sąsiada i zmieniło swoją mentalność bo w Polsce bardziej zaczyna się dbać o zwierzęta niż o ludzi.

Zdzisław Górski

Komentarze

komentarze